Wrocław, SPOLMOT, ul. Kochanowskiego - totalna zenada

Wrocław, SPOLMOT, ul. Kochanowskiego - totalna zenada


Oglądasz wersję archiwalną tematu "Wrocław, SPOLMOT, ul. Kochanowskiego - totalna zenada" z forum pl.regionalne.wroclaw





Strona 1 z 11

radekp@alpha.net.pl
7 Gru 2005, 10:20
Dotyczy pseudoserwisu na ul. Kochanowskiego (http://www.spolmot3.com.pl/).
Podobno to taki dobry serwis... a więc opiszę jak tam pracują "fachowcy".
Któregoś dnia auto odmówiło jazdy, więc zostało holowane do tamtego warsztatu.
Stwierdzono uszkodzenie pompy paliwa, wymieniono (+parę innych rzeczy).

Auto zostało odebrane, ale niestety nie chciało za każdym razem odpalać. Czasem
nie odpali, bo nie i już. Wspaniały "serwis" na Kochanowskiego stwierdził, że
trzeba wymienić świece (prawie nowe) oraz przewody WN. Chcieli za to (z
diagnozą tej "usterki" "tylko" 380zł). Nie zgodziłem się i zabrałem auto (dla
laika oczywiste było, że przyczyną jest coś innego).

Gdy znowu nie odpaliło odholowałem, tym razem do ADD Motor na Karkonoskiej.

trafiło na Kochanowskiego do naprawy gwarancyjnej.
I ci "fachowcy" dziś stwierdzili radośnie, że "u nich ta pompa załącza się" i

papier z ADD na stwierdzoną usterkę. Stwierdzili również przez telefon, że w
baku wg wskazania na desce nie ma paliwa (a było ~15 litrów gdy odstawiałem tam
auto).

Jutro tam jadę na rozmowę z dyrektorem.

Jednak radzę wszystkie ten pseudoserwis z pseudofachowcami omijać szerokim
łukiem.

Jakieś rady jak z tymi bałwanami rozmawiać?


Mariusz
7 Gru 2005, 10:51
Jak juz kiedyś pisałem na grupie, przestałem tam jeździć jakieś 2 - 3 lata
temu. (pracownik - "Wjeżdżaj pan szybciej, bo idę na przerwę!").

I kolejny raz polecam Zmanager na Rakowej :)

Rozmowa powinna przebiec spokojnie - wszak masz dokument stwierdzający
usterkę.

Mariusz

radekp@alpha.net.pl
7 Gru 2005, 11:04

Rozmowa powinna przebiec spokojnie - wszak masz dokument stwierdzający
usterkę.



Wątpię. Właśnie rozmawiałem z ich "mistrzem". Rozmowa była typu "i co nam pan
zrobi?". Zdaje się, że ten drugi mistrz ma bardziej poukładane w głowie, bo ten
to po prostu kawał chama i zwykły debil. I mnie nie lubi, bo kazałem mu
ostatnio demontować świece i kable, których wymianą chciał uleczyć pompę.

g e y b
7 Gru 2005, 11:06
Cholera, a ja korzystam z usług tego serwisu od 5 lat i na szczęście nic
takiego mnie nie spotkało. Owszem, czasami miałem inne zdanie niż
fachowiec, ale przy moim podejściu do tematu nie ma dyskusji. Ignoruję
porady w stylu "wymiana świec i kabli WN", lecz zlecam wykonanie
konkretnych usług np. regulację składu mieszanki na zasilaniu LPG.
Zresztą - jeśli jeździsz Daewoo warto poszukać w sieci polskojęzycznej
instrukcji serwisowej, z której można naprawdę wiele się nauczyć i co
ważniejsze wstępnie zdiagnozować usterkę, zanim majster wymieni pro
forma rzeczy, ktore nie mają decydującego wpływu na stwierdzone
nieprawidłowości.

g.


Adi
7 Gru 2005, 11:09
Kiedys pojechałem tam zrobić geometrie i chcieli dwa ray więcej niż inni i
do tego gadal ze mną jakiś młody cwaniaczek który nie ładnie traktuje
klientów. Odradzam
Adi
DooMiniK
7 Gru 2005, 11:12

Dotyczy pseudoserwisu na ul. Kochanowskiego (http://www.spolmot3.com.pl/).
[...]
desce nie ma paliwa (a było ~15 litrów gdy odstawiałem tam auto).
Jutro tam jadę na rozmowę z dyrektorem.



[...]

Nie powiem do jakiego serwisu oddane auto - ale po naprawie z samochodu
zniknęło pół baku paliwa - czy serwisanci mają wydatki prywatne na paliwo
(w skali miesiąca) rzędu kilku symbolicznych złotych ? ;)

Anax WRC
7 Gru 2005, 12:14

Nie powiem do jakiego serwisu oddane auto - ale po naprawie z samochodu
zniknęło pół baku paliwa -



a dlaczego nie powiesz?zeby iini tez tam pojechali i sie nacieli?
Anax
Michał Buslik
7 Gru 2005, 12:48

Rozmowa powinna przebiec spokojnie - wszak masz dokument stwierdzający
usterkę.



Wątpię. Właśnie rozmawiałem z ich "mistrzem". Rozmowa była typu "i co nam
pan
zrobi?". Zdaje się, że ten drugi mistrz ma bardziej poukładane w głowie, bo
ten
to po prostu kawał chama i zwykły debil. I mnie nie lubi, bo kazałem mu
ostatnio demontować świece i kable, których wymianą chciał uleczyć pompę.

a moze to ty jestes cham Radku ?
tak sobie spekuluje bo serwisuje w Spolmot swoje autko i ja jestem grzeczny
i obaj mistrzowie w stosunku do mnie sa grzeczni, nie wspominajac o tym ze
jestem z uslug Spolmot bardzo zadowolony i nie mam najmniejszych zastrzezen
...

DooMiniK
7 Gru 2005, 12:55
Michał Buslik zapodał(-a):



[...]

tak sobie spekuluje bo serwisuje w Spolmot swoje autko i ja jestem
grzeczny  i obaj mistrzowie w stosunku do mnie sa grzeczni, nie
wspominajac o tym ze  jestem z uslug Spolmot bardzo zadowolony i nie mam
najmniejszych zastrzezen  ...



i grzecznie płaczisz za usługi i elementy, które nie wymagają wymiany?
;-P

DooMiniK
7 Gru 2005, 12:56
Anax WRC zapodał(-a):

| Nie powiem do jakiego serwisu oddane auto - ale po naprawie z samochodu
| zniknęło pół baku paliwa -
a dlaczego nie powiesz?zeby iini tez tam pojechali i sie nacieli?



2 razy zdarzyło mi się po podaniu na usenet nazw firm być obiektem
uwagi tych firm :
Michał Buslik
7 Gru 2005, 13:09

i grzecznie płaczisz za usługi i elementy, które nie wymagają wymiany?
;-P



jeszcze sie mi nie zdarzylo
zdarzylo mi sie ze zrobili cos co ze mna nie uzgadniali ale za to cos nie
zaplacilem :-)

radekp@alpha.net.pl
7 Gru 2005, 13:18

a moze to ty jestes cham Radku ?
tak sobie spekuluje bo serwisuje w Spolmot swoje autko i ja jestem grzeczny
i obaj mistrzowie w stosunku do mnie sa grzeczni, nie wspominajac o tym ze
jestem z uslug Spolmot bardzo zadowolony i nie mam najmniejszych zastrzezen



Zdecydowanie wzorem grzeczności nie byłem, gdy zażądałem demontażu wymienionych
elementów.
Zwłaszcza, gdy ja laik wiedziałem, że przyczyną jest coś innego, a było to moja
któraś z rzędu wizyta w tej sprawie i któryś raz z rzędu musiałem przyjechać
osobiście, by pokazać paluchem co mu dolega.

radekp@alpha.net.pl
7 Gru 2005, 13:26

zdarzylo mi sie ze zrobili cos co ze mna nie uzgadniali ale za to cos nie
zaplacilem :-)



Mnie dolali już w sumie 3l płynu chłodzącego (nie pytaj czy uzgadniałem).
Miałem robić wymianę, ale widzę że robią to powoli za mnie (9zł/l niekoncentrat
tak jakby ktoś się pytał...). I nie pytaj czy musiałem zapłacić.

Michał Buslik
7 Gru 2005, 13:36

Zdecydowanie wzorem grzeczności nie byłem

no widzisz

 nie spotkalem tam jeszcze osoby ktora byla by opryskliwa
na opryskliwosc jestem bardzo wyczulony i gdyby tak sie zdarzylo juz bym tam
nie wrocil i publicznie ich odradzal
ale sie nie zdarzylo i stad moje zdumienie odnosnie Twojej sytuacji

za to w  Zmanagerze zostalem opieprzony przez jakas panienke przez telefon
ze wybrzydzam na termin wizyty :-) - w zwiazku z tym mam o nich jak
najgorsze zdanie

Kartrait
7 Gru 2005, 13:40
Ja natomiast serwisowałem tam auto 10lat i zawsze wszystko było ok.
Natomiast raz byłem na Karkonoskiej w ADD i więcej tam nie pojadę,
taką chałę mi odstawiili. Widać różnie to bywa.
Michał Buslik
7 Gru 2005, 13:38

"Michał

zdarzylo mi sie ze zrobili cos co ze mna nie uzgadniali ale za to cos nie
zaplacilem :-)



Mnie dolali już w sumie 3l płynu chłodzącego (nie pytaj czy uzgadniałem).
Miałem robić wymianę, ale widzę że robią to powoli za mnie (9zł/l
niekoncentrat
tak jakby ktoś się pytał...). I nie pytaj czy musiałem zapłacić.

chyba oni Ciebie a Ty ich nie lubisz :-)
jedyna rada to zmienic zaklad ale nie uogolniaj swoich zlych doswiadczen na
wszystkich klientow

ja z uslug Spolmot jestem zadowolony ( no, mogli by byc troche tansi ale za
to mam ich pod domem )

radekp@alpha.net.pl
7 Gru 2005, 14:02

Natomiast raz byłem na Karkonoskiej w ADD i więcej tam nie pojadę,
taką chałę mi odstawiili.



Karkonoska to akurat chałą była od zawsze. Mimo że tym razem im się udało.

radekp@alpha.net.pl
7 Gru 2005, 14:17

| Zdecydowanie wzorem grzeczności nie byłem

no widzisz
 nie spotkalem tam jeszcze osoby ktora byla by opryskliwa
na opryskliwosc jestem bardzo wyczulony i gdyby tak sie zdarzylo juz bym tam



Jakoś nie ma ochoty przedłużać swojej wymuszonej grzeczności, gdy ewidentnie
próbują mnie po prostu zrobić w balona. Raz czy dwa mogę odpuścić, za trzecim
razem nie mam zamiaru płacić, gdy robota w ogóle nie jest wykonana (a
przynajmniej nie ta co powinna), a "miszcz" jest święcie przekonany o swojej
nieomylności (jak widać do samego końca).

Tracer
7 Gru 2005, 15:14

Podobno to taki dobry serwis... a więc opiszę jak tam pracują "fachowcy".
Któregoś dnia auto odmówiło jazdy, więc zostało holowane do tamtego
warsztatu.
Stwierdzono uszkodzenie pompy paliwa, wymieniono (+parę innych rzeczy).



Nie znam tego serwisu woogole, ale mialem troche doczynienia z serwisami
innych marek

Auto zostało odebrane, ale niestety nie chciało za każdym razem odpalać.
Czasem
nie odpali, bo nie i już. Wspaniały "serwis" na Kochanowskiego stwierdził,
że
trzeba wymienić świece (prawie nowe) oraz przewody WN. Chcieli za to (z
diagnozą tej "usterki" "tylko" 380zł). Nie zgodziłem się i zabrałem auto
(dla
laika oczywiste było, że przyczyną jest coś innego).



Przewody WN ze sa nowe nie znaczy ze sa dobre, radził bym niech wymienia
swiece i przewody i jesli okaze sie ze jest tak samo to bym za nie nie
zaplacił
Skoro sam wiesz co jest w twoim autem to sam napraw skoro wiesz lepiej od
serwisu

Gdy znowu nie odpaliło odholowałem, tym razem do ADD Motor na Karkonoskiej.

trafiło na Kochanowskiego do naprawy gwarancyjnej.



To ze na Karkonowskiej stwierdzili nie znaczy postawili dobra diagnoze, ja
bym proponował niech naprawia po swojemu, bo jesli jest uszkodzona pompa to
predzej czy pozniej i tak to wyjdzie, zgodnie z ustawa z 2002 r nr 141 poz
1776 par 8 ust 3 masz 2 lata rekojmi na czesc (jesli zakupiles nie na firme)

I ci "fachowcy" dziś stwierdzili radośnie, że "u nich ta pompa załącza się"
i

nawet
papier z ADD na stwierdzoną usterkę. Stwierdzili również przez telefon, że
w
baku wg wskazania na desce nie ma paliwa (a było ~15 litrów gdy odstawiałem
tam
auto).



Jesli stwierdzaja ze jest dobra to niech dojda co jest przyczyna usterki
Paliwo moglo byc potrzebne do jazdy probnej

Jakieś rady jak z tymi bałwanami rozmawiać?



Musisz miec wiecej zaufania i sie nie madrzyc, zabierz wymienione czesci
(zawsze mozna je pozniej sprawdzic czy byly dobre,

pozdr T

kubelt
7 Gru 2005, 17:56

2 razy zdarzyło mi się po podaniu na usenet nazw firm być obiektem
uwagi tych firm :



Jesli mialbym jakies podstawy do krytykowania danej firmy na forum
publicznym (a kradziez polowy baku paliwa jest dla mnie wystarczajaca
podstawa) to jakos nie byloby mi przykro, gdyby pozniej ta firma miala do
mnie zal, ze ja obsmarowywuje w usenecie. Moze by sie czegos nauczyli.

Pozdrawiam

SlawMnie
8 Gru 2005, 03:26

i grzecznie płaczisz za usługi i elementy, które nie wymagają wymiany?
;-P



Odpowiem tak - wszystko jest możliwe, zależy na jaki dzień się trafi. Ja
kiedyś podjechałem na serwis z moją nubcią na darmowe sprawdzenie
zawieszenia. I facet na przeglądzie delikatnie mówiąc zrobił mnie w konia,
bo stwierdził, że wszystkie tuleje z tyłu są już do wymiany... Trochę się
zmartwiłem, podzwoniłem po kilku serwisach, okazało się że Spolmot jest pod
tym względem najtańszy... Kiedy pojechałem już na naprawę, majster zerknął
pod auto, stwierdził, że tylko jedna z tulei "nie odbija" i skończyło się na
40 czy 50 zł. Tak więc tym "sprawdzacza" był Twój, a naprawiacza już taki
porządny... Kiedyś wymieniałem u nich świece, ale kabli WN nie chcieli mi
wymienić za żadne skarby świata, bo przecież jeszcze są ok... Generalnie na
naprawy, które mogą mieć znaczący wpływ na auto, typu wymiana rozrządu i
inne, to jednak jechałbym do nich... Są na tyle duzi, że jest potem kogo po
sądach ciągać... Bo takiego Pana Henia z okolicznego podwórka to co najwyżej
można zbluzgać...
A faktem jest, że ostatnio przekonywałem się do Zmanagera, bo też za darmo
poradził co zrobić, a filtr paliwa po przedmuchaniu chciał ponownie założyć,
ale uparłem się, żeby już zmienic :)

SlawMnie
8 Gru 2005, 03:32

Stwierdzono uszkodzenie pompy paliwa, wymieniono (+parę innych rzeczy).
Auto zostało odebrane, ale niestety nie chciało za każdym razem odpalać.
Czasem
nie odpali, bo nie i już. Wspaniały "serwis" na Kochanowskiego stwierdził,
że
trzeba wymienić świece (prawie nowe) oraz przewody WN. Chcieli za to (z
diagnozą tej "usterki" "tylko" 380zł). Nie zgodziłem się i zabrałem auto
(dla
laika oczywiste było, że przyczyną jest coś innego).



Przede wszystkim, jako laikowi takiemu jak ja, polecam serdecznie
http://www.autokacik.pl/
Jeżeli serwisujesz auto na Kochanowskiego lub Karkonowskiej, to zapewne
produkt Daewoo, a o nich znajdziesz dużo inoformacji w poszczególnych
kącikach i przede wszystkim na formu. Padająca pompa paliwa to temat rzeka,
w każdym razie w części poświęconej Nubci.

A tak poza tym, to pomijając że to NTG, to pompa paliwa, po przekręceniu
kluczyka w niektórych autach bywa słyszalna i to wyraźnie, jeszcze przed
włączeniem silnika (taki bzyk z tyłu), a wymiana kabli WN i filtra paliwa
przynosi nieraz zaskakujące rezultaty i dla samego działania samochodu i dla
jego ogólnej dynamiki. Na Twoim miejscu jeszcze bym się zastanowił, gdzie
tankujesz, bo jeżeli stale na jednej stacji, to może to jest przyczyna? Może
warto dodać do baku jakiś środek "na przeczyszczenie"? Bo może niestety
siedzi Ci tam trochę wody?

W każdym razie życzę powodzenia, bo nic tak nie wkurza jak na wpół sprawne
autko...
Pozdrawiam
Sławek

radekp@alpha.net.pl
8 Gru 2005, 06:42

| trzeba wymienić świece (prawie nowe) oraz przewody WN. Chcieli za to (z
| diagnozą tej "usterki" "tylko" 380zł). Nie zgodziłem się i zabrałem auto
| (dla
| laika oczywiste było, że przyczyną jest coś innego).

Przewody WN ze sa nowe nie znaczy ze sa dobre, radził bym niech wymienia
swiece i przewody i jesli okaze sie ze jest tak samo to bym za nie nie
zaplacił.



Zdradzę ci tajemną wiadomość. Kupiłem nowe świece i kable WN (mam teraz 2 x
nowy komplet, czy wydaje mi się czy powinni teraz ode mnie odkupić jeden
zestaw?), gdy tylko auto ponownie odmówiło zapalenia. Wymieniłem i wyobraź
sobie -- nie zapaliło. Cuda?

Skoro sam wiesz co jest w twoim autem to sam napraw skoro wiesz lepiej od
serwisu



Widzę, że nie tylko serwis jest żenujący -- ta odpowiedź również.

Michał Buslik
8 Gru 2005, 06:57

Widzę, że nie tylko serwis jest żenujący -- ta odpowiedź również.

Ja Ci chcialem poradzic to samo :-)

radekp@alpha.net.pl
8 Gru 2005, 08:33

jedyna rada to zmienic zaklad ale nie uogolniaj swoich zlych doswiadczen na
wszystkich klientow



W jaki sposób uogólniam?

Michał Buslik
8 Gru 2005, 10:56

W jaki sposób uogólniam?

chociazby autorytatywnie stwierdzajac ze pracujacy tam mistrzowie to chamy i
debile

radekp@alpha.net.pl
8 Gru 2005, 11:37

chociazby autorytatywnie stwierdzajac ze pracujacy tam mistrzowie to chamy i
debile



Tracer
8 Gru 2005, 13:19

, że nie tylko serwis jest żenujący -- ta odpowiedź również.



żenujacy to jestes Ty i twoje zmagania, przesiadz sie lepiej na rower,
bedziesz mial mniej problemow

radekp@alpha.net.pl
8 Gru 2005, 13:40

| , że nie tylko serwis jest żenujący -- ta odpowiedź również.

żenujacy to jestes Ty i twoje zmagania, przesiadz sie lepiej na rower,
bedziesz mial mniej problemow



Mogłeś zamilknąć i nic nie pisać -- teraz rozwiałeś wszelkie wątpliwości.
Dostałeś kiepski prezent przedwczoraj?

radekp@alpha.net.pl
14 Gru 2005, 09:12

Przede wszystkim, jako laikowi takiemu jak ja, polecam serdecznie
http://www.autokacik.pl/



Mam awersję na fora via WWW :).

A tak poza tym, to pomijając że to NTG, to pompa paliwa, po przekręceniu
kluczyka w niektórych autach bywa słyszalna i to wyraźnie, jeszcze przed



Ciąg dalszy... no cóż... auto okazało się ponoć 100% sprawne, pompa 100%
sprawna, w ogóle wszystko działa, parokrotnie sprawdzane itp. itd.

Niestety, przy odbiorze auto nie wyjechało z parkingu, nawet w ogóle nie
odpaliło, nie było też charakterystycznego "cyku" pompy. Trochę słaby wynik jak
na 100% sprawny pojazd. Ale koszt "naprawy" wzrósł o ~170 zł.

Ciąg dalszy nastąpi (zapewne)...

Daniel Kowalski
24 Sty 2006, 13:24
Raz zostawiłem tam auto (japoniec - wymiana rozrządu i przegubu) i wszystko
było OK. Zapomnieli wprawdzie wymienić filtr powietrza, za to w przyszłym
miesiącu mam tą usługę gratis.

Dotyczy pseudoserwisu na ul. Kochanowskiego (http://www.spolmot3.com.pl/).
Podobno to taki dobry serwis... a więc opiszę jak tam pracują "fachowcy".
Któregoś dnia auto odmówiło jazdy, więc zostało holowane do tamtego
warsztatu.
Stwierdzono uszkodzenie pompy paliwa, wymieniono (+parę innych rzeczy).

Auto zostało odebrane, ale niestety nie chciało za każdym razem odpalać.
Czasem
nie odpali, bo nie i już. Wspaniały "serwis" na Kochanowskiego stwierdził,
że
trzeba wymienić świece (prawie nowe) oraz przewody WN. Chcieli za to (z
diagnozą tej "usterki" "tylko" 380zł). Nie zgodziłem się i zabrałem auto
(dla
laika oczywiste było, że przyczyną jest coś innego).

Gdy znowu nie odpaliło odholowałem, tym razem do ADD Motor na Karkonoskiej.

trafiło na Kochanowskiego do naprawy gwarancyjnej.
I ci "fachowcy" dziś stwierdzili radośnie, że "u nich ta pompa załącza się"
i

papier z ADD na stwierdzoną usterkę. Stwierdzili również przez telefon, że w
baku wg wskazania na desce nie ma paliwa (a było ~15 litrów gdy odstawiałem
tam
auto).

Jutro tam jadę na rozmowę z dyrektorem.

Jednak radzę wszystkie ten pseudoserwis z pseudofachowcami omijać szerokim
łukiem.

Jakieś rady jak z tymi bałwanami rozmawiać?

radekp@alpha.net.pl
29 Sty 2006, 08:23

[...]

A opowiem zakończenie :).

Auto "w reklamacji" stało równo 3 tygodnie -- tyle czasu zajęło im przekonanie
się, że usterka faktycznie istnieje (2 tygodnie) + wysyłanie pompy do
producenta (1 tydz.). Międzyczasie oczywiście "pompa była wszechstronnie
przebadana" i "usterki nie stwierdzono" (opinia z drugiego ASO oczywiście nic
nie znaczyła...). Gdy byłem po odbiór 'sprawnego' auta dwukrotnie nie udało się
go odpalić...

Po 3 tyg. (!!!) (i paru rozmowach z kimś z szefostwa) pompa została 'warunkowo
wymieniona' do czasu uzyskania diagnozy od producenta. Jako że minął już
miesiąc wnioskuję, że reklamacja została uznana...

Przy okazji: auto było oddawane z ok. 10-15l paliwa - przy odbieraniu musiano
dolać benzyny, bo w baku była pustka.
Podczas poprzedniej reklamacji uszkodzono również sterownik LPG. Zgłaszałem
przy okazji nierówną pracę na LPG, jednak bez "wymiany nieszczelnego tłumika
nic nie możemy zrobić". Przy okazji: bardzo polecam autoryzowany punkt BRC na
Robotniczej. Z czym na Kochanowskiego nie mogli sobie w ogóle poradzić (a ponoć
autoryzację BRC też mają...), tam zrobiono w 5 minut (uszk. cewka w reduktorze
+ wymiana uszkodzonego sterownika).

PS. Oryginalną pompę udało się naprawić za pomocą 'wysoce specjalistycznego
sprzętu' WD-40. Po prostu była zapchana...


Strona 1 z 11

Pokrewne wątki

"Yntelygenti" inaczej czyli wroclawska 'stra(s)z wiejska'
Ktoś może dać mi namiary na moich wujków Pawła i Artka Głowniów żyjących we Wrocławiu?
Taktyka wjazdu do Wroclawie autem - prosba o porade ;)
[pr] Władze nie wyrzuc? aut z wrocławskich torowisk
mieszkanie do wynajęcia: Wrocław, Psie-Pole, Poleska
:: Juvenalia :: Wrocław :: 13-14.05.2004 ::
Wrocław / praca przy montażu notebooków / akord
Wall Street Jurnal o Wrocławiu: One of the jewels of Europe
Psiaki na wroclawskim rynku - odpowiedz pilnie potrzebna ;)
Pierwsza tania linia lotnicza we Wrocławiu
  • www;mariuszmtb;pl
  • milosne piosenki do sciagniecia
  • millenium wzb
  • obrazki wielkannocne
  • sklep wroclaw ul 8
  • Leszaj
  • zasady dzialania gieldy
  • stony z grami
  • Kawaly na Wielkanoc
  • Spis wypowiedzi z grup dyskusyjnych / Indeks