Kultura w MPK...

Kultura w MPK...


Oglądasz wersję archiwalną tematu "Kultura w MPK..." z forum pl.regionalne.wroclaw





Strona 1 z 11

AcePL
22 Lis 2004, 05:01
Witam serdecznie.

Dziś chyba "nadzieja i przyszłość narodu", "duma rodziny" - wrocławska
młodzież (łącznie z tą z uczelni wyższych) - przegięła...
Autobus linii 118 z przystanku na skrzyżowaniu Żmigrodzkiej i
Kasprowicza/Broniewskiego w kierunku Kromera i dalej, może trochę spóźniony.
Na przystanku więcej niż zwykle młodzieży. Nie wiem jakim cudem wszyscy się
do autobusu zmieścili bez udeptywania, ale wiem, dlaczego o mało co by się
nie zmieścili... Czy wy, szanowna młodzieży szkolna i uniwersytecka macie
pojęcie jak należy się zachować w zatłoczonym autobusie?
Już pomijam to, że w regulaminie jest zakaz podróżowania z garbem na
plecach, ale tego się po prostu nie robi, tak jak nie smarka się w rękaw i
nie puszcza wiatrów w towarzystwie. Mamusia nie uczyła, że przed wejściem do
autobusu zdejmujemy plecak i trzymamy w rączce na czas podróży??
Niby tylko epizod, ale przelewający czarę... W sumie zdarzenie bardziej mnie
rozbawiło niż zirytowało, ale niektórym osobom, zwłaszcza bardziej
posuniętym w latach na pewno nie było do śmiechu.

Nie wiem czy szanowni grupowicze się z tym zgodzą (mam nadzieję, że nie i że
ja po prostu przesadzam), ale wydaje mi się, że ostatnio kultura
podróżowania środkami masowego transportu bardzo obniżyła poziom. Mam tylko
nadzieję, że nie do poziomu normalnego 20 lat temu (jeśli wierzyć
opowieściom mojej szanownej mamy)...

AcePL


JC
22 Lis 2004, 05:18

Czy wy, szanowna młodzieży szkolna i uniwersytecka macie

pojęcie jak należy się zachować w zatłoczonym autobusie?



Acha, to sie tak uniosles, bo ktos osmielil sie nie zdjac plecaka? Trzeba
bylo upomniec...
Zasadniczo kultura jazdy srodkami komunikacji miejskiej kiedys byla chyba
taka sama jak teraz,tyle ze ludzie sie nie bali zwrocic komus uwagi, jak im
cos nie gralo. Nastepnym razem po prostu zagadaj do plecakowiczow, powinno
dac lepszy rezultat,niz klepanie zali tutaj.
pzdr
L.

electr0
22 Lis 2004, 05:50

podróżowania środkami masowego transportu bardzo obniżyła poziom. Mam
tylko
nadzieję, że nie do poziomu normalnego 20 lat temu (jeśli wierzyć
opowieściom mojej szanownej mamy)...



<ciach

zrob prawo jazdy, spraw sobie auto i nie nazekaj....

januszek
22 Lis 2004, 05:52

zrob prawo jazdy, spraw sobie auto i nie nazekaj....



Czlowiek racje ma. Matoly z plecakami to powszechnosc.

j.


FINCH
22 Lis 2004, 05:58

| podróżowania środkami masowego transportu bardzo obniżyła poziom. Mam
| tylko
| nadzieję, że nie do poziomu normalnego 20 lat temu (jeśli wierzyć
| opowieściom mojej szanownej mamy)...

<ciach

zrob prawo jazdy, spraw sobie auto i nie nazekaj....



Jak nic w kierunku poprawy warunków nie zrobią to ja też do tego dorosnę
. Cholera wolę siedzieć w swoim gracie w korkach niż codziennie być
rozmazywany na drzwiach . Nie chodzi oto że chcę siedzieć ale na Boga
nie mam ochoty walczyć o życie. (pozdrawiam podróżujących linią 115 :)  )

tunia
22 Lis 2004, 06:15

Czy wy, szanowna młodzieży szkolna i uniwersytecka macie
pojęcie jak należy się zachować w zatłoczonym autobusie?
Już pomijam to, że w regulaminie jest zakaz podróżowania z garbem na
plecach, ale tego się po prostu nie robi, tak jak nie smarka się w rękaw i
nie puszcza wiatrów w towarzystwie.



jeżeli chodzi o smarkanie i wszelkie inne odgłosy nosowe i gardłowe oraz
wydzielanie nieprzyjemnych zapachów to najlepsze są w tym dziadki, a nie
młodzi.

Mamusia nie uczyła, że przed wejściem do
autobusu zdejmujemy plecak i trzymamy w rączce na czas podróży??
Niby tylko epizod, ale przelewający czarę... W sumie zdarzenie bardziej mnie
rozbawiło niż zirytowało, ale niektórym osobom, zwłaszcza bardziej
posuniętym w latach na pewno nie było do śmiechu.



też uważam, ze plecak nalezy zdjąć, ale znowu najadę na dziadki -
tratuja wszystko jak leci i nie przestrzegaja prostej zasady, ze
pierwszeństwo mają wysiadający.

tunia

Glikogen
22 Lis 2004, 06:37

też uważam, ze plecak nalezy zdjąć, ale znowu najadę na dziadki - tratuja
wszystko jak leci i nie przestrzegaja prostej zasady, ze pierwszeństwo
mają wysiadający.



co wy tam wiecie.... trzeba sie przejechac metrem w jakims egzotycznym
miejscu (np w Kairze) zeby docenic nasza mlodziez :P tam to jest dopiero
bydlo, kto pierwszy ten lepszy a wysiadanie i wsiadanie to nie lada problem
(tak samo jak przechodzenie przez ulice).

Glikogen

Marcin
22 Lis 2004, 07:24

Czlowiek racje ma. Matoly z plecakami to powszechnosc.



Matoły bez plecaków też...

pozdrawiam
Marcin

AcePL
22 Lis 2004, 07:36

Acha, to sie tak uniosles, bo ktos osmielil sie nie zdjac plecaka? Trzeba
bylo upomniec...



Nie całkiem. Na 30 sztuk młodzieży plecak w dłoń wzięło około osób 3. Niezły
procent, nie?

Zasadniczo kultura jazdy srodkami komunikacji miejskiej kiedys byla chyba
taka sama jak teraz,tyle ze ludzie sie nie bali zwrocic komus uwagi, jak
im
cos nie gralo. Nastepnym razem po prostu zagadaj do plecakowiczow, powinno
dac lepszy rezultat,niz klepanie zali tutaj.



Na pewno. Ale stoję na stanowisku, że w ogóle nie powinno być powodu do
odzywania się. Bądź co bądź to nie ja jestem od uczenia kultury osobistej...
naszych "pociech". Heh...

AcePL

fenris
22 Lis 2004, 08:14

też uważam, ze plecak nalezy zdjąć, ale znowu najadę na dziadki -
tratuja wszystko jak leci i nie przestrzegaja prostej zasady, ze
pierwszeństwo mają wysiadający.



heheh skad ja to znam, codziennie dojedzam autobusem do pracy i zwrocilem,
ze jak tylko autobus podjezdza to z reguly "ludziska" pchaja sie do drzwi
i nie ma przejscia dla wysiadajacych. widzialem tez pare razy jak
wysiadajacy zebral opieprz za to ze sie przepychal przez tych ludzi.
rzeczywiscie dziadki sa gorsze niz mlodziez, bo jak mlody jakis stoi a ja
wysiadam to poprostu go odpycham i guzik mnie obchodzi, a jak taka babcia
z siatkami leci - jak taran - to nic nie zrobisz.

Marek 'Qrczak' Potocki
22 Lis 2004, 08:24


| też uważam, ze plecak nalezy zdjąć, ale znowu najadę na dziadki -
| tratuja wszystko jak leci i nie przestrzegaja prostej zasady, ze
| pierwszeństwo mają wysiadający.

heheh skad ja to znam, codziennie dojedzam autobusem do pracy i zwrocilem,
ze jak tylko autobus podjezdza to z reguly "ludziska" pchaja sie do drzwi
i nie ma przejscia dla wysiadajacych. widzialem tez pare razy jak
wysiadajacy zebral opieprz za to ze sie przepychal przez tych ludzi.
rzeczywiscie dziadki sa gorsze niz mlodziez, bo jak mlody jakis stoi a ja
wysiadam to poprostu go odpycham i guzik mnie obchodzi, a jak taka babcia
z siatkami leci - jak taran - to nic nie zrobisz.



Jak nic? Stoisz jak słup, albo próbujesz się odsunąć,
gówniarzuniewychowanytustarszyczłowiekidzieatysiępchaszszacunkuzagroszdziśt­amłodzerzniema...

YaaL
22 Lis 2004, 08:33
On 22 Nov 2004 11:52:55 +0100,

| zrob prawo jazdy, spraw sobie auto i nie nazekaj....
Czlowiek racje ma. Matoly z plecakami to powszechnosc.



No tak, bo babska z siatami pełnymi kamieni chyba albo innych
Kanciastych Twardych Przedmiotów, którymi to siatami radośnie
obijają/podcinają nogi współpasażerom, są dużo lepsze, nie?
Albo Byznesmeni, robiący to samo swoimi Byznesteczkami.
Albo paniusie, które wymachują swoimi fajnymi parasolami z obowiązkowo
ostrymi jak igła szpicami, również na poziomie kolan, te na dodatek
pasjami kochają kapać z tych parasoli do butów/na nogi sąsiadów.

Wiesz, to ja wolę studenta z plecakiem, bo w tłoku przynajmniej WIDZĘ,
że on go ma na plecach. I przeciętny student nie wydrze ryja "jaka ta
młodzież chamska i niewychowana i WOGLE", kiedy go stuknę w ramię i
poproszę, żeby zdjął, bo wolę się twarzą do kurtki przytulać, niż do
plecaka <:

Pzdr, YaaL.

electr0
22 Lis 2004, 08:41

Czlowiek racje ma. Matoly z plecakami to powszechnosc.



czas sie przyzwyczaic...

JC
22 Lis 2004, 08:41

Nie całkiem. Na 30 sztuk młodzieży plecak w dłoń wzięło około osób 3.
Niezły
procent, nie?



Jak mi ktos plecakiem w autobusie zawadza, to z reguly prosze go
stanowczo,zeby cos z tym zrobil-niektorzy nalogowi plecakowicze zdejmuja je
juz na  moj widok na przystanku :)) Generalnie chyba wiekszosc nie czai,ze
komus to przeszkadza-w moim otoczeniu swiadomosc tego wynosi 100%,to i nikt
mnie tobolami nie tryka :)

Na pewno. Ale stoję na stanowisku, że w ogóle nie powinno być powodu do
odzywania się. Bądź co bądź to nie ja jestem od uczenia kultury
osobistej...
naszych "pociech". Heh...



No,tez wolalbym,zeby ludziska wiedzieli o tym sami, podobnie jak fajnie by
bylo, gdyby w autobusach i tramwajach nie wydzierali sie do komorek, nie
pluli lupami od slonecznika, nie wsiadali jesli nie zadbali wczesniej o
zachowanie higieny,itd.,ale co zrobisz ? Mozesz jedynie opieprzyc na miejscu
i liczyc,ze sobie dana osoba wezmie do serca..
pzdr
JC

electr0
22 Lis 2004, 08:44

wysiadajacy zebral opieprz za to ze sie przepychal przez tych ludzi.
rzeczywiscie dziadki sa gorsze niz mlodziez, bo jak mlody jakis stoi a ja
wysiadam to poprostu go odpycham i guzik mnie obchodzi, a jak taka babcia
z siatkami leci - jak taran - to nic nie zrobisz.



i tu masz racje, wypchac tych co sie wpierdalaja, ja tak zawsze robie jak
ktos mi proboje sie wcisnac jak wychodze z autobusu, juz 2 osoby lezaly na
ziemi ;] nie pochwalam tego co zrobilem, ale no jak kurwa inaczej z takim
bydlem ?

Pozdrawiam

Marek 'Qrczak' Potocki
22 Lis 2004, 09:02

heheh skad ja to znam, codziennie dojedzam autobusem do pracy i zwrocilem,
ze jak tylko autobus podjezdza to z reguly "ludziska" pchaja sie do drzwi
i nie ma przejscia dla wysiadajacych. widzialem tez pare razy jak
wysiadajacy zebral opieprz za to ze sie przepychal przez tych ludzi.
rzeczywiscie dziadki sa gorsze niz mlodziez, bo jak mlody jakis stoi a ja
wysiadam to poprostu go odpycham i guzik mnie obchodzi, a jak taka babcia
z siatkami leci - jak taran - to nic nie zrobisz.



Mnie zastanawia jeszcze jeden zwyczaj - grupy ludzi zaraz po wejściu do
tramwaju dostają jakiejś niemocy i nie potrafią się przesunąć w kierunku
środka pojazdu. I potem jedzie taki wagon, przy wejściach nabity do granic
możliwości, a w połowie dystansu między drzwiami jedna - dwie osoby...

AcePL
22 Lis 2004, 09:31

No,tez wolalbym,zeby ludziska wiedzieli o tym sami, podobnie jak fajnie by
bylo, gdyby w autobusach i tramwajach nie wydzierali sie do komorek, nie
pluli lupami od slonecznika, nie wsiadali jesli nie zadbali wczesniej o
zachowanie higieny,itd.,ale co zrobisz ? Mozesz jedynie opieprzyc na
miejscu
i liczyc,ze sobie dana osoba wezmie do serca..



Jednym słowem praca u podstaw? ;-)

Hmm... Jak któregoś dnia znowu nadzieję się na jedną taką, co to staje zaraz
po wyjściu z autobusu z parasolem pod pachą (ostrym czubkiem w górę) to nie
zdzierżę i chyba też zacznę opieprzać. Można używać niecenzuralnych słów?

AcePL

Paweł Więcek
22 Lis 2004, 09:56

środka pojazdu. I potem jedzie taki wagon, przy wejściach nabity do granic
możliwości, a w połowie dystansu między drzwiami jedna - dwie osoby...



Albo się ustawiają stadem wkoło pustego fotela i tak sobie stoją. To nic że
tłok w przejściu.

         Paweł

JC
22 Lis 2004, 10:08

Hmm... Jak któregoś dnia znowu nadzieję się na jedną taką, co to staje
zaraz
po wyjściu z autobusu z parasolem pod pachą (ostrym czubkiem w górę) to
nie
zdzierżę i chyba też zacznę opieprzać. Można używać niecenzuralnych słów?



Pewnie, opieprz od emo pasazera nic nie da. Tylko tough hate core passenger
da rade :))
pzdr
JC

januszek
22 Lis 2004, 10:18

Matoły bez plecaków też...



Owszem. Roznica jednak jest duza i istotna. Otoz matol z plecakiem
zajmuje wiecej miejsca ;P

j.

JC
22 Lis 2004, 10:41

Owszem. Roznica jednak jest duza i istotna. Otoz matol z plecakiem
zajmuje wiecej miejsca ;P



A gdyby tak kazdy matol wchodzil do autobusu z plecakiem ? Byloby ich wiecej
coraz...:)
pzdr
JC

mangha
22 Lis 2004, 10:49

zrob prawo jazdy, spraw sobie auto i nie nazekaj....



Taki jesteś cwany? To czemu nie doradzisz mu od razu, żeby zamknął się
w czterech ścianach i nie ruszał z mieszkania?

mangha
22 Lis 2004, 10:59

Owszem. Roznica jednak jest duza i istotna. Otoz matol z plecakiem
zajmuje wiecej miejsca ;P



Jest też bardziej szkodliwy w parach niż w pojedynkę. Tacy w parach
obracają się i wiercą, waląc raz po raz człowiekowi w żebra...

Pooh
22 Lis 2004, 11:36
Albo się ustawiają stadem wkoło pustego fotela i tak sobie stoją. To nic
że
tłok w przejściu.



Co do miejsc siedzących to lepszy jest numer jak jakiejś babci ustąpisz
miejsca a ona posadzi tam wnóczka albo siaty sobie położy a sama dalej stoi.
Pooh
22 Lis 2004, 11:34
rzeczywiscie dziadki sa gorsze niz mlodziez, bo jak mlody jakis stoi a ja
wysiadam to poprostu go odpycham i guzik mnie obchodzi, a jak taka babcia
z siatkami leci - jak taran - to nic nie zrobisz.



Heh, musiałem ostatnio jakąś młodzież przypadkiem z lekka szturchnąć butem i
rozdeptać, bo siedzieli na schodach autobusu a kiedy chciałem wysiąść i po
raz kolejny głośno i stanowczo powiedziałem "przepraszam" patrzyli się na
mnie jak na zjawisko jakieś. Co ciekawe z równie głupią miną patrzyli się na
drzwi, które chciały się otworzyć tylko miały z tym problem, bo wyżej
wymienione osobniki je blokowały.
Nie wiem - może pierwszy raz w życiu autobus widzieli.
zdyboo
22 Lis 2004, 11:52

Co do miejsc siedzących to lepszy jest numer jak jakiejśĂ´babci
ustąpisz miejsca a ona posadzi tam wnuczka albo siaty sobie polozy a
sama dalej stoi.



Dlatego nigdy nie ustepuję miejsca w autobusie. Chyba, że ktoś mnie o to
poprosi. Niekulturalne to, ale zwykle tak jest, że baba kładzie siaty, albo
sadza wnuczka, a sama nadal stoi.
Zresztą ja zwykle w autobusach śpię, w tym jestem mistrzem :), a jeszcze
się nie zdarzyło, żeby mnie ktoś obudził, bo chce usiąść. :)
Pooh
22 Lis 2004, 12:00
Dlatego nigdy nie ustepuję miejsca w autobusie.



Słyszałem jak kiedyś jedna babcia o drugiej mówiła o młodej osobie, która
nie ustąpiła "niech siedzi, na starość się nastoi" ;-)
A swoją drogą to nie lubię wymądrzania się babć i dziadków na temat tego, że
jakaś młodsza osoba nie ustąpiła miejsca. Skąd taki dziadek czy babcia wie,
że ta osoba jest zdrowa i może stać? A najczęściej pyskują ci dziadkowie i
babcie, którym sił nie brakuje.
zdyboo
22 Lis 2004, 13:01

A najcześciej pyskują ci dziadkowie i babcie, którym sil nie brakuje.



Jakoś ostatnio mniej tego doświadczam, bo zacząłem jeździć 119. Z Nowego
Dworu na Koszarową jedzie 30 minut (po 7 rano). Jest względnie luźno w nim,
a tak wcześnie rano nie ma jeszcze babć jadących na cmentarz.
To jest jedyny autobus, który na nowodworską krzyzówke przyjeżdża rano
(6.56) o czasie, choć już następny kurs niekoniecznie jest na czas.  
Paweł Więcek
22 Lis 2004, 13:31

miejsca a ona posadzi tam wnóczka albo siaty sobie położy a sama dalej stoi.



Cóż -- za sadzanie siat (nawet w pustym autobusie!) powinno się natychmiast
wylatywać... Są jakieś granice.

         Paweł

kroll2
22 Lis 2004, 13:55
Siedze ja osbie ostatnio w autobusie 139 albo 149 (nie pamiętam dokładnie) i
zaraz po przystanku PDT , jak 1/2 autobusu wysiadła sti taki upierdliwy
dziaduniu. Ma miejsca za mną , przedemną , obok mnie a narzeka jaka ta
młodzież w dzisiejszych czasach nie kulturalna. Aargh ! ;)
zdyboo
22 Lis 2004, 14:29

Aargh !



http://skarpeta.kurde.pl/komiksy.php?o_ID=6&p=5

:)

zdyboo
22 Lis 2004, 14:43

Cóż -- za sadzanie siat (nawet w pustym autobusie!) powinno się
natychmiast wylatywać... Są jakieśĂ´granice.



A co napiszesz na to? Wracam ja sobie kiedyś z wyjazdu ziomowego w góry.
Tydzień hasałem w dwumetrowych zaspach na Masywie Śnieżnika, ale niestety
trzeba było wracać do wrocka.
Wsiadamy sobie z kumplem na Dworcowej w 406, co by nas do domu dowiozło.
Przecinamy bilety za plecaki, już mam stawiac plecak na podłodze, ale w
porę spostrzegłem, że zalega na niej dwucentymetrowa warstwa błotno-
śniegowej brei. No to postawilismy plecaki na siedzenie, a sami siedliśmy
obok. W końcu jeśli za plecak płacę dwa razy drożej niż za siebie (wtedy
jeszcze studiowałem), to ma pełne prawo podróżować na siedzeniu. :)

Baba za siaty nie płaci, ale w pustym autobusie to luzik, tyle, że baba się
z reguły nie przejmuje obłożeniem autobusu.

Chyba, że to post z cyklu: "a ironii to byś pewnie nie zauważył, nawet
gdyby Cię w dupę kopnęła". Jak tak, to przepraszam. :)  

Paweł Więcek
22 Lis 2004, 16:20

porę spostrzegłem, że zalega na niej dwucentymetrowa warstwa błotno-
śniegowej brei. No to postawilismy plecaki na siedzenie, a sami siedliśmy



I tak mi się to _nie podoba_.

obok. W końcu jeśli za plecak płacę dwa razy drożej niż za siebie (wtedy



Wtedy jeszcze nie było promocyjnego bagażowego :^/

         Paweł        

electr0
22 Lis 2004, 17:29

| zrob prawo jazdy, spraw sobie auto i nie nazekaj....
Taki jesteś cwany? To czemu nie doradzisz mu od razu, żeby zamknął się
w czterech ścianach i nie ruszał z mieszkania?



cwany to i moze jestem, a co do twojej sugestii nie wychodzenia z domu
zgadzam sie...

electr0
22 Lis 2004, 17:31

Zresztą ja zwykle w autobusach śpię, w tym jestem mistrzem :), a jeszcze
się nie zdarzyło, żeby mnie ktoś obudził, bo chce usiąść. :)



to jest dobry sposob:) znacie moze wiecej ? tylko takie raczej kulturalne a
nie typu:
- Ustap mi miejsca synku (mowi babcia)
    - A ma pani zylaki ?
-Tak (przewaznie pada taka odpowiedz)
    - No widzi pani/pan a ja nie chce miec ;]

no nikomu jeszcze tak nie powiedzialem, ale bylem swiadkiem takiego dialogu
;]

electr0
22 Lis 2004, 17:34

Skąd taki dziadek czy babcia wie, że ta osoba jest zdrowa i może stać? A
najczęściej pyskują ci dziadkowie i babcie, którym sił nie brakuje.



i tutaj sie zgodze, bylem swiadkiem jak jedna babcia stala nad dziewczyna i
trula jej caly czas jaka to jest dzisiejsza mlodziez, ze ustapic miejsca nie
potrafi itp itd.... pare przystankow dalej, dziewczyna bierze kurtke (miala
ja przy szybie) a pod nia dwie kule, wstala o kulach i wyszla, musialem cos
tej babie powiedziec, ale nie zacytuje bo nie wypada.

Pozdrawiam

Pooh
23 Lis 2004, 02:17
no nikomu jeszcze tak nie powiedzialem, ale bylem swiadkiem takiego
dialogu



Heh, w Krakowie Szajbus[1] to potrafi obładowaną tobołkami staruszkę zagadać
w sposób następujący:
- Ciężkie życie
- Oj, ciężkie - kiwła głową staruszka.
- Emerytura niska...
- Oj, niska... - posmutniała babinka.
- A na lewicę się głosowało!!! - wrzasnął Szajbus, po czym wygodnie rozłożył
się na siedzeniu.

[1] Kto nie wie kto to szajbus odsyłam do artykułu http://tinyurl.com/4224q

JC
23 Lis 2004, 02:24

 Skąd taki dziadek czy babcia wie,

że ta osoba jest zdrowa i może stać? A najczęściej pyskują ci dziadkowie i
babcie, którym sił nie brakuje.



To dziala w obie strony IMO. Wiekszosc, nazwijmy to umownie, "mlodych" kazda
babcie i dziadka w srodku komunikacji miejskiej traktuje jak potencjalnego
buraka i nie chce im ustapic miejsca, rencisci przeto kazdego mlodego
traktuja jak wroga w walce o miejsce.
pzdr
JC

Marcin
23 Lis 2004, 09:44

| Matoły bez plecaków też...
Owszem. Roznica jednak jest duza i istotna. Otoz matol z plecakiem
zajmuje wiecej miejsca ;P



Ale zauważ też korzyści z plecaków - mniej matołów się mieści...

pozdrawiam
MArcin

januszek
23 Lis 2004, 10:14

Ale zauważ też korzyści z plecaków - mniej matołów się mieści...



Wybacz, ale ten argument jest po prostu glupi... ;PPP

j.


Strona 1 z 11

Pokrewne wątki

Gdzie bilet okresowy MPK karta ?
Mandat MPK i wezwanie do zapłaty
MPK i kasowanie biletów
Apel do kierowców MPK
Cudowne Kanarki w MPK
Kanary z MPK-a !!
Bezrobotni w MPK - za darmo?
bilety mpk
Kierowca MPK
ul.Curie-Skłodowskiej
  • emilia bronte wichrowe wzgoze
  • aby dobrze pomalowac dekoralem
  • gdzie wykonac usg piersi katowice
  • kurs tworzenia stron internetowych a zarazem
  • tabletki anty na b tlusta skore
  • usuniecie zainstalowanej aplikacji w nokii
  • fundament domu budowa 150
  • ikar meble poznai9C5i984
  • plyty glowne socket
  • Spis wypowiedzi z grup dyskusyjnych / Indeks